Tajemnicza ezoteryka

sand-dunes-691431_640Ezoteryka jest tajemnicza i egzotyczna, dlatego też fascynuje tak wielu ludzi. Bo przecież człowiek jest istotą, która dąży do odkrywania „nowych lądów” we wszystkich dziedzinach życia. W naszej europejskiej kulturze nigdy nie było powszechnie akceptowane wróżenie, noszenie talizmanów czy kontaktowanie się z siłami natury. Jednakże ludzie współcześni coraz częściej otwierają się na wielokulturowość świata, zaciekawiają ich i zachwycają obyczaje i wierzenia niezgodne z polską czy nawet śródziemnomorską tradycją. I bardzo słusznie, bo dzięki temu stale poszerzają się nasze horyzonty.   Dzięki kulturalnej rewolucji New Age, która miała miejsce w latach dziewięćdziesiątych XX wielu, dopuściliśmy do siebie możliwość innego sposobu myślenia, który nie opiera się na nauce i logice. Wiemy, że nie wszystko można wytłumaczyć powszechnymi prawami natury, że racjonalizm nie zawsze jest wystarczający. Dzięki temu właśnie miłośników wietrznych dzwonków czy chińskich żab mających zapewniać bogactwo czy mandaryńskich kaczek gwarantujących wierność nie traktujemy jak dziwaków wierzących w zabobony. Są to raczej myślący alternatywnie krytycy racjonalizmu.  Zwolennikami ezoteryki są zazwyczaj ludzie pracujący w dużych korporacjach czy też osoby wykonujące zawody wymagające logicznego myślenia i dedukcji (bankowcy, menadżerzy, prawnicy, dziennikarze itd.), ponieważ wiara w rzeczy niewidzialne wcale nie musi się kłócić z wykształceniem i inteligencją. My, ludzie współcześni, chcemy wierzyć, że panujemy nad światem, który przeraża nas katastrofami i klęskami żywiołowymi, ciągłymi konfliktami zbrojnymi czy terroryzmem.   Chcemy wierzyć, że wystarczy kupić wietrzne dzwonki czy opiekuńczego anioła a zło nas ominie. Ta nowa duchowość daje nam nadzieję, że możemy zdobyć to o czym marzymy bez konieczności zmieniania całego naszego życia, bez konieczności rezygnowania z czegokolwiek. Zresztą nie bez powodu zwolennicy ezoteryki kierują się maksymą: „wszystko, nawet złe, dzieje się dla mojego dobra”.  Dla niektórych ludzi ezoteryka to po prostu sposób spędzania wolnego czasu. Obecnie tak modny i popularny jak chociażby siłownia, pływanie czy squash. Ze względu na powszechność tego zjawiska, socjolodzy i psycholodzy mówią wręcz o swoistej popduchowości.

Spieszmy się kochać ludzi

buildings-498198__340Nie poddał się chorobie i przez blisko 5 lat starał się żyć aktywnie.  Jego nagła i niespodziewana śmierć przysporzyła nam niesłabnącego bólu rozstania oraz wprawiła w zadumę, której przesłaniem są zawsze aktualne słowa księdza Twardowskiego: „Spieszmy się kochać ludzi… Tak szybko odchodzą…”  Pozostawił po sobie dwóch synów, dwie wnuczki i radość z pojazdówek po szutrze i bezdrożach. Jego duch będzie patronował wszelkim działaniom Tomaszpiego. Był przecież „ojcem chrzestnym” Łady Łaciatej.        Pustkę w sercach niech wypełnią wspomnienia, do dzielenia się którymi  serdecznie zachęcamy.        Stefanki, czyli znamienne powiedzenia ś.p. S.P.:     * „Stół zastawiony ale łokciami” – o nędznym przyjęciu, marnym poczęstunku  * „Nic mi tak w życiu nie wyszło jak włosy” – o łysinie  * „Kto chory? – baba. Kto umarł? – chłop” – nie trzeba komentować  * „Powinniście jeździć na tym, co pijecie” – o tajnych  wytworach spirytusowych z okolic Białegostoku (granaty od MarkaD)  * „Lepiej dać zarobić piekarzowi niż lekarzowi!”  * „No widzisz…? Nie palisz, nie pijesz, a TEŻ chorujesz!”  * „Nie pij, nie pal, a umrzesz zdrowszy.”     Jak widać po większości stefanek, ś.p. Stefan był człowiekiem kierującym się filozofią carpe diem, dlatego chciałby być zapamiętany jako człowiek z poczuciem humoru i  żyjący wbrew przeciwnościom losu.  Zawsze twierdził, że prześladuje go cyfra dwa. Pewnie dlatego odszedł trzeciego…  Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie.