Idea pogrzebów

brandenburger-tor-201939__340Każdy kto chce zorganizować pogrzeb powinien całe przedsięwzięcie przemyśleć dokładnie i z należytym spokojem. Zwłaszcza osoby mniej zamożne, które nie mogą dopłacać do tego z własnej kieszeni. Gdy umiera nam bliska osoba ciężko jednak powstrzymać własne emocje, które z całą pewnością utrudniają cały proces organizacji pogrzebu. Trzeba sobie zdawać sprawę,  że formalności dokonuje się zazwyczaj w trzech miejscach. W Urzędzie Stanu Cywilnego odbieramy akt zgonu, na cmentarzu ustalamy miejsce pochówku i wynajmujemy kaplicę, a w zakładzie pogrzebowym wybieramy trumnę i omawiamy szczegóły.   Wraz ze śmiercią ks. kard. Kazimierza Świątka kończy się jakaś epoka odradzania Kościoła katolickiego na Białorusi. Był to niezwykle trudny okres. Na Wschodzie na początku był ogromny strach przed przyznaniem się do wiary w Boga.   Bo przecież w czasach komunistycznych groziła za to śmierć albo zesłanie na Syberię. Do dziś niektórzy boją się jeszcze przyznać, że są katolikami. Ksiądz kardynał też był dzieckiem tej epoki, ale on zawierzył Bogu. Podczas wojny chodził ciągle pod kulami, ale Opatrzność czuwała nad nim. Po zakończeniu II wojny światowej postanowił zostać tu, na Wschodzie, w tym samym miejscu, aby – jak mówił – ludzie mogli go łatwo znaleźć. Jako duszpasterz starał się jednocześnie docierać wszędzie i mocno wspierać odradzanie się Kościoła, jaki pamiętał jeszcze z czasów swojej młodości.

Ceremonia pogrzebowa

flag-1208882__340Katolicka ceremonia pogrzebowa jest tą, którą większość z nas zna najlepiej. W zasadzie w całej Polsce wygląda ona tak samo. Ceremonia odbywa się zazwyczaj w kościele, lub przycmentarnej kaplicy. Ciało zmarłego, uroczyście ubrane, umieszczone jest w trumnie. Po zakończonym nabożeństwie kondukt żałobny odprowadza ciało zmarłego na cmentarz, gdzie najczęściej zostaje ono złożone w ziemnym grobie, na głębokości około 2 metrów.  Uroczystościom pogrzebowym często towarzyszy żałobna muzyka. Czasem również mamy okazję wysłuchać mowy pogrzebowej, tym niemniej w Polsce jest to zjawisko dość rzadkie i zazwyczaj ograniczone do pogrzebów osób znanych i sprawujących funkcje publiczne.  Od 1963 roku Kościół Katolicki dopuszcza również kremację zwłok, a następnie umieszczenie prochów w specjalnej urnie. W Polsce jest to jednak zjawisko marginalne. Nie wspominając już o możliwości rozsypania prochów, chociaż polskie prawo dopuszcza rozsypanie w obrębie cmentarza. Również w przypadku ceremonii pogrzebowej w Kościele prawosławnym możemy dostrzec wiele podobieństw do pochówku katolickiego. Tu jednak skupimy się na różnicach.  Ciało zmarłego, umyte i uroczyście ubrane umieszcza się w trumnie, a wieczorem zaprasza do zmarłego baciuszkę. Pasterz odprawia żałobne nabożeństwo, czyli tak zwaną Panichidę, odjeżdża, a rodzina siedzi przy nieboszczyku przez całą noc. Podczas ceremonii w cerkwi kapłan kładzie na czole zmarłego kartkę z żałobnym nadrukiem. Zmarły w splecionych rękach ma ikonkę z Matką Bożą, lub ze swoim Imiennikiem. Pogrzebowi towarzyszy procesja z czarnymi chorągwiami i dzwon, który brzmi aż do samej mogiły.