Odpowiedni zakład pogrzebowy

bridge-893200__340-1Zastanawiałeś się kiedyś jak wybrać odpowiedni zakład pogrzebowy? Wydaje się to prostym zadaniem. Czy na pewno?  Gdy umiera bliska osoba stajemy przed wyborem odpowiedniego zakładu, który zajmie się pochówkiem. Nie jest to łatwe ponieważ w tej branży nie uzyskamy rekomendacji innych klientów. Witryny internetowe nie zawsze informują nas o wszystkim czego chcieli byśmy się dowiedzieć o danej firmie. Sam przemierzając Internet szukałem odpowiedniej instytucji, która zajęła by się pochówkiem mojej matki. Zakład pogrzebowy Kraków przykuł moją uwagę. Po odwiedzeniu siedziby firmy podjąłem decyzję. Nie żałowałem jej później. W chwili tak ciężkiej dla mnie i mojej rodziny doświadczeni ludzie zajęli się wszystkim tak abym mógł poświecić swój czas jedynie duchowemu rozstaniu.  Niektóre witryny internetowe w swojej ofercie posiadają również wirtualne cmentarze, na których można „zbudować” grób swojej bliskiej osobie, odwiedzać go i pielęgnować. Osobiście nie podoba mi się ta idea, jestem przywiązany do świata „of line” i pomimo, że korzystam z Internetu bardzo często nie wszystko mam ochotę załatwiać bez wychodzenia z domu.  Szukając zakładu pogrzebowego w swojej okolicy możesz z łatwością odnaleźć właściwą firmę w Internecie pamiętaj jednak o ważnych szczegółach: firma powinna podać swoje wszystkie dane, powinna mieć certyfikat Polskiej Izby Przedsiębiorców Branży Pogrzebowej oraz przynajmniej kilkuletnie doświadczenie. To powinno zagwarantować wysoka jakość usług. Czasem jednak warto skorzystać z rady innych i wybrać firmę polecona przez znajoma osobę- dobra opinia innych to więcej niż najlepsza reklama.

Nieszczęśliwa ewentualność

berlin-1266337__340Nieszczęśliwa ewentualność, gdy ktoś z naszych bliskich, przebywając za granicą naszego kraju, umiera, wiąże się nieodzownie z zorganizowaniem transportu zwłok do Polski. Jeżeli osoba zmarła była ubezpieczona, na ewentualność śmierci, wszystkim zajmie się Ubezpieczalnia.  Łącznie z wszystkimi formalnościami. Jeżeli jednak osoba ta nie miała wykupionej polisy, z pewnością będziemy narażeni na duże koszta pokrycia międzynarodowego transportu zwłok, oraz uporania się ze wszystkimi prawnymi aspektami.  Jedną z możliwości jest zlecenie zajęcia się całą sprawą zakładowi pogrzebowemu, który oferuje tego typu usługę, wówczas wliczyć musimy dodatkowe koszta, jednak wszystko co będziemy musieli zrobić to złożenie odpowiedniego upoważnienia.  Osobą, która zdecyduje się na samodzielne zorganizowanie transportu zwłok zmarłego może być tylko i wyłącznie osoba z rodziny. Zasadę tę określa artykuł 14 ustawy z 31 stycznia 1959 roku O cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz U. 1959 nr 11 poz 62).  Ważne jest, aby uzyskać zaświadczenie zakładu, stwierdzające że trumna została zamknięta według określonych wymagań. Metalową trumnę umieszcza się dodatkowo w drewnianej skrzyni.  Przewożąc prochy, sama urna również musi być metalowa i odpowiednio zamknięta. Ważne jest aby podczas transportu mieć ze sobą dokument dotyczący kremacji.

Wycena pogrzebu

scenery-1152679__340Do wyceny pogrzebu można zatrudnić odpowiednie firmy, które się tym specjalizują. Takie rozwiązanie jest z reguły najwygodniejsze i zarazem najkosztowniejsze, gdyż specjaliści obciążą nas kosztami za tą usługę. Jeżeli liczymy się z każdą wydaną złotówką, to musimy sami poszukać najkorzystniejszych ofert, które można znaleźć w naszej okolicy. Najdroższa wcale nie jest trumna, której ceny zaczynają się zazwyczaj od 800 do kilku a nawet kilkunastu tysięcy złotych. Pochówku można dokonać na cmentarzu katolickim (tu jest drożej) lub tzw. komunalnym. Opłacenie placu na kilkanaście  lat do przodu (np. po pradziadkach) kosztuje nawet ponad tysiąc złoty. Najważniejszym dokumentem wystawianym bezpłatnie, który jest niezbędny do zorganizowania pogrzebu jest karta zgonu. Bez niej nie będzie można zorganizować pogrzebu, ani przewieźć ciała do kostnicy. Jesteśmy zobowiązani do pochowania bliskiego do 72 godzin od momentu zgonu.  Odebranie karty zgonu jest zależne od rodzaju śmierci bliskiej nam osoby. Wyróżniamy następujące trzy przypadki:   a) śmierć naturalna  – należy wezwać lekarza rodzinnego lub pogotowie ratunkowe (nr telefonu: 999, tel. komórkowy: 112);  – po potwierdzeniu zgonu lekarz lub pogotowie musi wystawić kartę zgonu (pogotowie nie ma prawa wystawić jedynie karty informacyjnej i zalecić wizyty u lekarza rodzinnego w celu wystawienia karty zgonu).  b) śmierć następuje w szpitalu  – karta zgonu zostaje wystawiona przez lekarza zajmującego się pacjentem;  – rodzina jest zobowiązana do odebrania ciała ze szpitala.  c) śmierć następuje w wypadku lub z powodu przestępstwa  – lekarz ma prawo do odmówienia wystawienia karty zgonu i zarządzić przewóz zmarłej osoby do zakładu medycyny sądowej.

Historia śmierci

photo-256879__340Dowódca grupy chor. Jarzębowski upozorował poddanie. Gdy zbliżyli się do niego partyzanci rzucił ukryty w ręku granat, którego odłamki ciężko raniły „Mercedesa”. Po tym incydencie milicjant Jarzębowski został zastrzelony przez „Lufę”.  Mercedes zmarł w dniu 30 października w okolicach Stawigudy, bez pomocy lekarskiej. Po dotarciu do nieistniejącej dziś leśniczówki Kieraj, leżącej w pobliżu Stawigudy, partyzanci zrobili poległemu koledze prowizoryczną trumnę i poprosili gospodarzy z leżącej w pobliżu wsi Wymój o dokonanie pochówku, informując że mają do czynienia z Henrykiem Wojczyńskim „Mercedesem” partyzantem 5 Wileńskiej Brygady AK, po czym odjechali w stronę Borów Tucholskich.  Gospodarze noszący nazwisko Porbadnik (rodowici Warmiacy), ciężko doświadczeni przez nową władzę ludową i Sowietów, którzy popełnili podczas „wyzwalania” tych terenów liczne gwałty i rabunki, w obawie przed kolejnymi szykanami ze strony UB, następnego dnia zameldowali o posiadaniu trumny ze zwłokami na posterunku MO w Stawigudzie. Zostali natychmiast aresztowani i zamknięci razem z rozkładającymi się zwłokami w piwniczce (istniejącej do dzisiaj) leżącej obok posterunku. Po dwóch dniach UB z Olsztyna zabrało zwłoki „Mercedesa” do Olsztyna, a rodzina Porbadników po jakimś czasie odzyskała wolność. O tych wydarzeniach wiadomo z relacji lokalnego historyka T. Cyfusa, który ożenił się z córką Porbadników. Obecnie nikt z rodziny już nie żyje.  Po tygodniu szwadron „Lufy” w powrotnej drodze na Podlasie ponownie odwiedził wioskę Wymój. „Lufa” zanotował w swym dzienniku, że cała rodzina Porbadników została aresztowana. Zwłoki „Mercedesa” spoczywają najprawdopodobniej na cmentarzu tzw. francuskim w Olsztynie, gdzie ubowcy dokonywali skrytych pochówków zamordowanych więźniów.